Czy wiesz, że
Czy wiesz, że niektórzy pisarze tworzyli nie tylko książki, ale i wynalazki. A inni otaczają się tysiącami książek, z których wiele wciąż czeka na przeczytanie.
- Mark Twain (Samuel Langhorne Clemens)
Mark Twain, znany z klasyków takich jak „Przygody Tomka Sawyera” czy „Przygody Hucka Finna”, był również pomysłowym wynalazcą. Oprócz samoprzylepnego albumu fotograficznego, który opatentował w 1873 roku, Twain posiadał również patent na usprawnioną opaskę do odzieży (1871). Były to pewnego rodzaju regulowane szelki lub zapięcie, które miało ułatwić dopasowanie ubrań. Inną jego innowacją było coś, co nazwał Memory Builder – gra planszowa do nauki historii. Co ciekawe, mimo że album fotograficzny odniósł sukces komercyjny, inne jego wynalazki, a także liczne inwestycje (w tym w maszynę do składu tekstu), doprowadziły go do bankructwa.
Laureatka Nagrody Nobla, Wisława Szymborska, poza poezją miała także niezwykłe pasje artystyczne. Były to lepieje – krótkie, humorystyczne rymujące się wierszyki, jak np. „Lepiej tańczyć już kaczuszki, niż na wf – ie robić brzuszki”. Te i inne żartobliwe formy tworzyła na pocztówkach, które osobiście ozdabiała kolażami. Kolaże Szymborskiej charakteryzowały się surrealistycznym humorem i często łączyły pozornie niepasujące do siebie elementy, wycięte z gazet i magazynów, tworząc miniaturowe dzieła sztuki. Wysyłała je do przyjaciół i rodziny, co świadczyło o jej niezwykłym poczuciu humoru i dystansie do świata, nawet po zdobyciu światowej sławy.
Umberto Eco, włoski semiotyk, filozof, mediewista i powieściopisarz, był również zapalonym bibliofilem. Jego prywatna biblioteka w Mediolanie i Rimini była legendarna, licząc, jak sam wspominał, około 30 000 do 50 000 tomów (w zależności od okresu i sposobu liczenia). Eco twierdził, że książki nieprzeczytane są cenniejsze niż te przeczytane, ponieważ reprezentują wiedzę, którą możemy jeszcze przyswoić. Uważał, że powinniśmy gromadzić książki nie tylko z myślą o natychmiastowym przeczytaniu, jako „narzędzia badawcze” i „zasoby, które mogą się przydać w każdej chwili”. Ten koncept stworzył z jego biblioteki nie tylko zbiór przeczytanych historii, ale dynamiczne centrum wiedzy, które stale się rozrastało, odzwierciedlając jego własną, nieustanną ciekawość i pragnienie nauki.
A Wy? Macie w domu książki, których jeszcze nie przeczytaliście, ale czujecie, że ich czas nadejdzie? Czy może wasze półki pełnią funkcję „biblioteki idealnej”, która stale czeka na nowe odkrycia?

