Czy do stworzenia fascynującej opowieści potrzebne są słowa, które znamy ze słowników? Marcowe spotkanie Klubu Przedszkolaka udowodniło, że język natury – choć dla nas tajemniczy – jest w pełni zrozumiały dla dziecięcej wyobraźni. Wszystko za sprawą jednej, niezwykłej rośliny i owadzich bohaterów.
„Zu dę daś?” – lekcja języka natury
Główną bohaterką warsztatów była książka Carson Ellis pt. „Zu dę daś?” w przekładzie Michała Rusinka. To wyjątkowa historia napisana w wymyślonym, „robaczkowym” języku. Razem z dziećmi śledziliśmy losy małego kiełka, który wyrastając z ziemi, budzi wielkie poruszenie wśród owadów. Brak zwykłego tekstu okazał się ogromną zaletą. Dzieci z wielkim skupieniem „czytały” ilustracje, odgadując emocje i przygody bohaterów z ich gestów oraz rysunków.
Od gąsienicy do motyla: Przyrodnicze śledztwo
Lektura stała się punktem wyjścia do pasjonującej rozmowy o cyklach życia, które toczą się tuż pod naszymi stopami. Dzięki barwnym planszom edukacyjnym dzieci uczyły się rozpoznawać mieszkańców łąki. Na dywanie „rozgościły się” m.in. dostojny konik polny, pracowita mrówka, kropkowana biedronka i tajemniczy żuk. Wspólnie odkrywaliśmy sekrety metamorfozy, od żarłocznej gąsienicy po majestatycznego motyla, podziwiając niesamowitą cierpliwość i precyzję natury.
Ekspresja i ruch
Spotkanie w bibliotece to nie tylko statyczne słuchanie. Aby lepiej poczuć klimat owadziego świata, dzieci zamieniły się w mieszkańców łąki podczas zabaw ruchowych, imitując skoki i loty swoich małych ulubieńców. Zwieńczeniem warsztatów była część plastyczna.







