Jak osiągnąć wymarzony rozmiar 0?!

Na śniadanie odłuszczony jogurt, na obiad listki sałaty i ewentualnie kawałek mięsa z indyka, do tego czerwona herbata, bo podobno ma właściwości odchudzające…. Nie zapominajmy także, by chociaż raz w tygodniu, najlepiej w jakimś dobrym salonie, nawilżyć i oczyścić cerę… – niestety nie jest to  recepta na osiągnięcie wymarzonego przez wiele nastolatek (i nie tylko) rozmiaru ,,0”! To codzienne menu Izy – bohaterki książki pt. ,,Iza Anoreczka” Marty Fox. Bohaterka powieści stawia swoje pierwsze kroki w świecie mody , jest ładna, no i oczywiście wysoka, baaardzooo szczupła, modnie ubrana. Niestety wbrew pozorom jej życie wcale nie jest takie kolorowe, jakby się nam mogło wydawać. Iza bowiem jest bardzo samotna, nie ma przyjaciół a w klasie uważana jest za ,,wredniarę.” Rodzice rozwiedli się, więc dziewczyna mieszka przez tydzień u ojca i jego nowej żony, w przez następny u matki, która jest właścicielką salonu odnowy biologicznej. Ta sytuacja także nie wpływa korzystnie na psychikę i samopoczucie Izy. Bywają bowiem chwile, że budzi się w nocy i nie wie, gdzie jest, czy u ojca, czy też u matki. Sytuację dodatkowo pogłębia brak porozumienia między rodzicami, dotyczący wychowania córki. Matka pilnuje, by Iza trzymała ścisłą dietę, maniakalnie dbała o swój wygląd zewnętrzny, organizuje kolejne pokazy, nie reagując nawet próby molestowania córki! Ojciec z kolei bardzo martwi się o córkę, o jej przerażającą chudość, ale niestety jest zbyt zajęty swoją pracą zawodową… Najrozsądniejszą osobą w tym brutalnym świecie dorosłych jest macocha Izy, która naprawdę się o nią martwi… Książka Marty Fox wzbudziła w nas wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Zastanawialiśmy się, czy dorośli dojdą do porozumienia i wreszcie zaczną byś rodzicami, na którym najbardziej będzie zależało na dziecku, a nie na realizacji własnych marzeń i pragnień?! Jednakże najwięcej dyskusji wywołał doskonale przedstawiony przez autorkę świat modelingu, który niestety nie promuje naturalnego, dziewczęcego piękna…