Na samym końcu jestem politykiem…

 Ksiądz Józef Tischner powiedział o sobie, iż najpierw jest (…) człowiekiem, potem filozofem, a dopiero potem księdzem. Parafrazując słowa Tischnera, senator Andrzej Grzyb, który gościł w bibliotece, powiedział o sobie: ,,jestem podróżnikiem, wędkarzem, smakoszem, a na samym końcu politykiem.”  To właśnie, te inne pasje, stanowiły przedmiot spotkania. Andrzej Grzyb prezentował czytelnikom innego siebie, nie tego znanego z telewizji i świata polityki, ale ze świata literatury: poetę, prozaika, publicystę oraz fotografa. Na twórczość senatora składa się dość pokaźna liczba wydanych tekstów. W chwili obecnej bowiem ukazała się drukiem 35 pozycja zatytułowana ,,Miejsce na ziemi i inne drobiazgi.”  Andrzej Grzyb opowiadał czytelnikom o swojej przygodzie z literaturą, która rozpoczęła się bardzo wcześnie, bo już na drugim roku studiów filologii polskiej, kiedy to wraz z kolegami i koleżankami, założył pismo literackie ,,Litteraria”. Początkowo była to tylko poezja, z czasem jednakże powstawały i inne gatunki literackie, wśród których odnajdujemy tak bliską poezji prozę poetycką, opowiadania, powieści, miniatury literackie, utwory dla dzieci i młodzieży oraz… książki kucharskie!!! Uczestników spotkania oraz odwiedzających bibliotekę czytelników zachwyciły fotografie senatora Grzyba, utrwalające piękno kociewskiej ziemi.