Opowieści z Zanzibaru

 

 

 Zanzibar, miejsce, gdzie Europejczyk traci poczucie czasu, miejsca i rzeczywistości, raj na ziemi, który omamia nas swoimi zapachami. O tej tajemniczej dla wielu z nas krainie opowiadała Dorota Katende, która spotkała się z czytelnikami Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pruszczu Gdańskim 26 kwietnia, w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki. Pani Dorota jest mieszkanką Sopotu. Swoją przygodę z Afryką rozpoczęła w 1994 roku. Na początku nieznany Czarny Ląd zwiedzała w towarzystwie doświadczonego tropiciela z plemienia Samburu, obecnie jest właścicielką domu na Zanzibarze, który wynajmuje turystom. Podczas spotkania w bibliotece Katende promowała książkę pt. ,,Dom na Zanzibarze”, w której opisuje swoje przeżycia, dom na Zanzibarze, zamieszkujących tam ludzi. Wyjaśniła także, iż początkowo spisywała swoje spostrzeżenia w formie dzienników, wpisów w Internecie a  dopiero później zrodziła się myśl, by wydać własną książkę. Książkę, która –jak podkreśla sama autorka-nie książką podróżniczą a kobiecą, która mówi o realizacji marzeń, o życiowych zmianach, obawach przed czymś nowym. Katende opowiadała o afrykańskiej przyrodzie. Zdementowała nasze stereotypy myślenia o Afryce, która często jawi nam się, jako kraj nieznanych, tajemniczych chorób, w którym aż się roi od jadowitych węży, robaków i nieznanych skorupiaków. Tymczasem jest to piękny kraj, w którym ludzie są życzliwi i pogodni, żyją w harmonii z naturą, bez naszego europejskiego pośpiechu. Szanują wyznawców innych religii, których jest niemało. Możemy tam spotkać wiernych religii: hinduskiej, muzułmańskiej a także chrześcijańskiej. Zanzibar to także wyspa przypraw, na której pachnie goździkami, kardamonem, cynamonem i wanilią. Z takimi też zapachami i przekonaniem, iż warto walczyć o swoje marzenia i dążyć do ich realizacji, wrócili do swych domów uczestniczący w spotkaniu czytelnicy .