Kim jest szeptun? Uzdrowicielem ludowym, który oferuje swoją pomoc tym, którzy wierzą w jego moc. Czy tytułowy bohater powieści autorstwa Tomasza Betchera, szeptun o imieniu Waldek, uzdrowi Julię? A może uzdrowią siebie nawzajem?
Julia
Małżeństwo Julii praktycznie nie istnieje. Mąż od lat pracuje za granicą, z roku na rok jego zainteresowanie rodziną jest coraz mniejsze. Cała odpowiedzialność za wychowanie dwójki dzieci spoczęła na barkach kobiety. Córka, po traumatycznych wydarzeniach, przechodzi trudny czas, nie może poradzić sopbie z emocjami. Syn walczy z silnym AZS. Codzienna troska o dzieci pochłania całą energię Julii. Pewnego dnia kobieta dostaje od swoich rodziców w prezencie wakacyjny pobyt w Beskidach u miejscowego uzdrowiciela. Nie jest zachwycona tym pomysłem. Nie podejrzewa, że górska wyprawa zmieni całe jej życie.
Waldek
Tytułowy Szeptun ma na imię Waldek. Jest odludkiem nieakceptowanym przez miejscową ludność. Ze względu na swoje cygańskie pochodzenie wiele wycierpiał w życiu. Gdy pewnego dnia przed jego domem pojawia się Julia z dwójką dzieci, a piorun trafia w ich samochód, postanawia dać im schronienie na kilka dni. Nie spodziewa się, że niespodziewana wizyta okaże się wielką szansą na szczęście.
Romans na tle gór i krzywdzących przesądów
„Szeptun” jest historią poruszającą wiele trudnych tematów tj. rozpad małżeństwa, brak wsparcia drugiego rodzica w wychowywaniu dzieci, traumatyczne wydarzenie, które rzutuje na życie młodego człowieka, problemy zdrowotne, trudna relacja pomiędzy matką, a dorastającą córką czy odrzucenie społeczne ze względu na pochodzenie. Romantyczna historia Julii i Waldka staje się tak na prawdę jedynie tłem dla ważnych refleksji o tym, co w życiu ważne. I o tym, że warto się czasmi zatrzymać, by szczęście mogło nas znaleźć. Poza tym czytając, przeniesiemy się w malownicze Beskidy…

