Czy wiedzieliście, że Japończycy mają specjalne słowo Tsundoku (積ん読)? Oznacza ono kupowanie lub przynoszenie do domu książek, które potem… leżą na stosie i czekają na przeczytanie.
Przyznajcie się, jak wysokie są Wasze domowe „stosiki wstydu”?
1. Mój stosik rośnie szybciej niż tempo mojego czytania…
2. Staram się być na bieżąco, ale biblioteka kusi nowościami.
3. Kontroluję sytuację (zdradźcie nam ten sekret).
Wrzucajcie cyferki w komentarzach na naszych social mediach – kliknij tu: Facebook, Instagram.
Pamiętajcie – u nas wypożyczanie nie kosztuje nic, więc biblioteczne stosiki bolą trochę mniej.

