Za nami niezwykle poruszające i skłaniające do głębokiej refleksji spotkanie młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Książki. Tym razem wzięliśmy na warsztat temat, który dotyka wielu współczesnych nastolatków, choć często mówi się o nim szeptem, a mianowicie problem izolacji, ucieczki przed światem i nowej twarzy samotności. Tematu do naszej rozmowy dostarczyły dwa poruszające teksty: reportaż Elżbiety Isakiewicz „Ludzie z szafy” oraz felieton Anny Matuszewskiej „Samotni w tłumie”.
Świat za zamkniętymi drzwiami, czyli japońskie hikikomori
Naszą dyskusję rozpoczęliśmy od podróży do Japonii, aby przyjrzeć się zjawisku hikikomori. Dowiedzieliśmy się, skąd wzięła się ta nazwa (oznaczająca po prostu „wycofanie”) oraz jak wygląda drastyczna codzienność młodych ludzi, którzy na miesiące, a nawet lata, barykadują się w swoich pokojach, odcinając się od bliskich i całego społeczeństwa. Młodzież z dużym zaangażowaniem analizowała przyczyny tego stanu rzeczy. Rozmawialiśmy o paraliżującym „wyścigu szczurów”, morderczym systemie edukacji oraz bezwzględnej japońskiej kulturze, która bezlitośnie tępi jakikolwiek indywidualizm (zgodnie z tamtejszym przysłowiem: „gwóźdź, który wystaje, należy wbić”). Szukaliśmy też odpowiedzi na pytanie, dlaczego problem ten w aż 80% dotyka chłopców i jak ogromną rolę odgrywa tu tamtejsza „kultura wstydu”, która paraliżuje rodziców przed szukaniem pomocy.
Polska rzeczywistość: Co trzeci z nas jest samotny
Z dalekiej Azji szybko przenieśliśmy się na nasze rodzime podwórko, a punktem wyjścia stały się alarmujące dane z 2026 roku przytoczone w felietonie Anny Matuszewskiej. Obecnie w Polsce aż co trzeci młody człowiek zmaga się z przejmującym poczuciem samotności.
Wspólnie z klubowiczami zastanawialiśmy się, czym różni się „dzisiejsza samotność” od tej, której doświadczały pokolenia ich rodziców czy dziadków. Doszliśmy do wniosku, że dawniej barierą przed izolacją były, chociażby warunki mieszkaniowe (wspólne pokoje) i naturalny trening społeczny na podwórku. Dziś można mieć tysiące znajomych w sieci, być „samotnym w tłumie”, a jednocześnie nie mieć nikogo, kto naprawdę potrafi wysłuchać. Dotknęliśmy też tematu niezrozumienia linii pokoleniowej. Tego, jak dorośli często bagatelizują problemy psychiczne młodzieży, rzucając puste „weź się w garść”.
Reportaż kontra felieton – literacki warsztat młodzieży
W drugiej części spotkania nasi klubowicze zamienili się w krytyków literackich i rozłożyli oba teksty na czynniki pierwsze, analizując różnice gatunkowe punkt po punkcie:
- Cel i funkcja: Zobaczyliśmy, jak reportaż skupia się na obiektywnym, udokumentowanym przedstawieniu faktów , podczas gdy felieton jest z założenia subiektywny, emocjonalny i nastawiony na osobistą refleksję autorki.
- Źródła i wiarygodność: Porównaliśmy twarde dane, opinie psychiatrów i socjologów z reportażu z intymnymi wspomnieniami maturalnymi i odniesieniami do twórczości Stanisława Lema, które odnaleźliśmy w felietonie.
- Język i styl: Młodzież doskonale wychwyciła różnicę między zdystansowanym opisem reporterskim a pełnym bezpośrednich zwrotów, bardzo osobistym językiem felietonisty.
Gdzie szukać rozwiązań?
Na koniec spotkania próbowaliśmy znaleźć światełko w tunelu. Analizowaliśmy działania japońskich organizacji, takich jak „Nowy Początek”, gdzie wolontariusze miesiącami potrafią rozmawiać z wycofanymi nastolatkami przez zamknięte drzwi. Zastanawialiśmy się, co może uchronić polską młodzież przed tak skrajnym kryzysem. Odpowiedzią okazała się mądra, zakorzeniona w naszej kulturze wspólnotowość oraz… wołanie samej młodzieży o lekcje, na których zamiast kolejnych suchych faktów, uczono by ich po prostu tego, jak budować relacje i jak się ze sobą kolegować.
Debatę zamknęliśmy pytaniem otwartym: Czy w świecie zdominowanym przez technologię łatwiej jest być sobą za zamkniętymi drzwiami pokoju, czy w relacji z drugim człowiekiem?
Anita Kotwa-Kąkol
Moderator DKK dla młodzieży



