Czy można przeczytać książkę, w której nie ma ani jednego słowa w ludzkim języku? Okazuje się, że tak! Podczas naszych zajęć dzieci poznały niezwykłą lekturę „Zu dę daś?” autorstwa Carson Ellis, w polskim przekładzie Michała Rusinka. To opowieść napisana w wymyślonym, owadzim języku, w której bohaterami są mieszkańcy łąki. Historia zaczyna się od małego, zielonego kiełka wyrastającego z ziemi. Owady z zaciekawieniem obserwują jego rozwój, wspólnie próbują zrozumieć, czym jest to tajemnicze znalezisko i co z niego powstanie.
Czytanie, które pobudza wyobraźnię
Brak zrozumiałych dla nas słów sprawia, że czytelnicy muszą uważnie obserwować ilustracje, gesty bohaterów i sytuacje na kolejnych stronach. Dzieci z ogromnym zaangażowaniem tłumaczyły owadzie rozmowy na język polski, odgadując znaczenie tajemniczych wyrażeń. Takie czytanie rozwija spostrzegawczość, wyobraźnię i zachęca do wspólnej interpretacji historii.
Łąka pełna życia
Książka stała się także pretekstem do rozmowy o przyrodzie. Rozmawialiśmy o mieszkańcach łąki, a także o cyklu życia roślin i motyla. Dzieci odkrywały, jak zmienia się przyroda i jak wiele niezwykłych procesów zachodzi wokół nas, często zupełnie niezauważenie.
Zabawa i twórczość
W zajęciach wzięły udział dzieci z Przedszkola Integracyjnego „Karolcia i Piotruś” w Pruszczu Gdańskim. Nie zabrakło także ruchu i radości. Wspólnie bawiliśmy się chustą Klanzy, która jak zawsze wywołała mnóstwo uśmiechów i energii do zabawy. Spotkanie zakończyły prace plastyczne inspirowane książką. Twórcze działania pozwoliły dzieciom jeszcze raz wrócić do świata owadów i połączyć czytanie z własną wyobraźnią.







